Wybaczcie, że długo nie pisałam, ale muszę się przyznać, że ostatnio nie idzie mi to pisanie. Co do paznokci to ciągle je zmieniam, maluje, ozdabiam, ale jeśli przychodzi do pisania.. włącza mi się leń.
Dziś też nie będzie dużo tekstu, ale będzie zaległe zdobienie, które robiłam jakoś w lutym ;D
Jak na (wtedy) zimę to całkiem wiosenne kolory użyłam ;-)
China glaze Fell the breeze i Astor nr 293 to kolory, w których się zakochałam!
Malowane ręcznie łabędzie i serduszka - niebieskie malowane, a białe stemplowane.
Takie miłosne paznokcie (walentynkowe) dziś też pasują, bo w końcu wiosna to pora miłosna, czy nie tak? :-)
Czujecie wiosną więcej motylków w brzuchu ? :-)

